Rodzina w potrzebie

Kochani Darczyńcy,

Chcemy wspólnie pomóc tej wspaniałej rodzinie z Kaszub. Jedno ich marzenie się spełniło - mają wreszcie swoje mieszkanie, ale nie mogą w nim zamieszkać bez remontu. Warunki na to nie pozwalają.

Do tej pory mieszkali w jednym pokoju z dwójką dzieci. Córka Amelka jest niepełnosprawna, cierpi na leko-oporną padaczkę, wymaga stałej rehabilitacji, opieki psychologicznej, logopedycznej i fizjoterapeutycznej. Długo można by pisać jak ciężką drogę już przeszła, z czym zmagają się rodzice każdego dnia.

Pan Henryk pracuje zawodowo , Pani Maria zajmuje się wychowaniem dzieci. Rodzice są niesamowicie zaangażowani w prawidłowy rozwój swoich dzieci, zwłaszcza Amelki, poświęcają dzieciom wiele czasu.

Z racji ogromnych kosztów dojazdów na rehabilitacje, kosztów związanych z leczeniem córki, rodzina nie jest w stanie bez pomocy z zewnątrz wyremontować mieszkania.

Dzięki nowemu lokum, dzieci będą miały swój kąt, miejsce na zabawę i naukę. Nowe, a zarazem stare, zaniedbane mieszkanie, które otrzymali ma 50m2 , 2 pokoje, kuchnię i  łazienkę….

I właśnie kuchnia i łazienka wymagają kapitalnego remontu, którego nie było tam ponad 30 lat.

To o czym teraz marzą, to otrzymać materiały budowlane i wyposażenie. Same prace remontowe wykonają sami, z pomocą rodziny.

To co mają to tylko w zasadzie dwa stare łóżka….. , ale mają w sobie dużo miłości i wdzięczności wobec ludzi o wielkich sercach.

Potrzebujemy dla nich m.in.:

  • materiałów budowlanych do remontu łazienki i kuchni, wymiany instalacji
  • wyposażenia łazienki – WC, umywalka, prysznic
  • wyposażenia kuchni – mebli i niezbędnych akcesoriów, sprzętu AGD
  • paneli podłogowych, farb, itp
  • mebli do pokój dla dzieci i rodziców

Rodzina mieszka na Kaszubach, niedaleko Kościerzyny.

Kochani, pomóżcie i wpłaćcie choć drobną kwotę. A może ktoś jest w stanie przekazać jakieś materiały?

Oto jeszcze kilka słów od Pani Marii:

„Bardzo Proszę Was Kochana Fundacjo o małe światełko .Naszym priorytetem to teraz jest aby Amelka mogła rozwijać się w godnych warunkach, abyśmy mogli stworzyć jej miejsce do prawidłowego rozwijania się...ale sami bez Państwa Pomocy nie będziemy mogli tego osiągnąć.

Mój mąż sam utrzymuje naszą Rodzinę. Ja zrezygnowałam z pracy aby zająć się chorą córeczką Amelią i młodsza córką Oliwią. Rocznie rehabilitacja naszej córeczki wynosi 50 tys. zł  Tyle kosztują turnusy rehabilitacyjne, wizyty u specjalistów ,zajęcia fizjoterapeutyczne, ćwiczenia z SI czy wyjazdy do lekarzy w całym kraju. Do tego dochodzą wydatki na materiały edukacyjne ,sprzęt do SI ,protezy zębowe. Jako rodzice Naszych Dzieci staramy się aby niczego im nie brakowało. Ale nie stać nas na spełnienie potrzeby podstawowej – zapewnienia bezpiecznego miejsca dożycia. Piszę o tym , aby pokazać Państwu jak wiele przeszła już w życiu moja rodzina, a przede wszystkim córka.

Nie poddaje się, bo wierzę, że będzie lepiej. Podarujcie nam Państwo nadzieję na to , że nasza córka będzie mogła żyć w odpowiednich warunkach, które chcemy dla niej stworzyć. Dom jest tam gdzie jest Rodzina.

Za wszelką pomoc i wsparcie z całego serca dziękujemy!

Maria i Henryk K.